piątek, 6 lutego 2015

Byle nie przesadzić!

No to ruszam z miejsca :D Trochę roboty przede mną - zabieram się za pokój Zosi :)
Zadanie o tyle trudne, że stety/niestety nie będzie to pokój zrealizowany tylko i wyłącznie o moją wizję. W niektórych kwestiach muszę się zdać na łaskę mojej Kruszynki. A zapewniam, że jak na czterolatkę przystało - ma charakterek! Jak się uprze, nie ma zmiłuj ;)
Oto Zośka!

Pokój Zosi na chwilę obecną nie wygląda wcale źle. W zasadzie to oprócz tego, że ma dość ograniczone pole manewru jeśli chodzi o przestawianie mebli, większych wad w nim nie dostrzegam.
Baza to jesionowa podłoga, no i meble z mojej ukochanej (pisałam już o tym?) ikeowskiej serii Hemnes: łóżko, komoda i regały. Oprócz tego biała szafa Pax. Jest dobrze.
Ale że wprowadzaliśmy się całkiem niedawno, brakuje mu po prostu dopieszczenia, charakteru, tej przysłowiowej kropki nad "i".

I tu zaczynają się delikatnie rozbiegać wizje moja i zosiowa... ;p
Bo co z tego, że chciałam trochę inaczej, skoro moja córka zażyczyła sobie ściany w gwiazdki. RÓŻOWE. (spodziewałyście się innego koloru???)
A że jako kochająca matka postanowiłam podczas przeprowadzki, że pozwolę Zosi wprowadzić się do WŁASNEGO wymarzonego pokoju - gwiazdki na jednej ścianie są. Różowe - a jakby? (chociaż chciałam przeforsować szare, ale się mała nie ugięła).
Drugim ulubionym kolorem mojej Zofii jest niebieski (myślę, że da radę podciągnąć pod to określenie zarówno miętę, baby blue i turkus)
Łaskawie zgadza się też na odrobinę szarości. "Ale mama! Musi być jasny ten szary!"
No i masz!
Szukam i myślę, co tu zrobić, by pokój nie wyglądał jak pudełko cukierków od których w nadmiarze aż mdli...

Na razie wrzucam parę inspiracji, mam nadzieję, że za krótki czas będę mogła wam przedstawić pokój Zosi w pełnej okazałości :)

 


wszystkie zdjęcia (oprócz zdjęcia Zosi) znalezione na www.pinterest.com

Udanego wieczoru Wam życzę!
Zuza.

24 komentarze:

  1. Jestem strasznie ciekawa co tam stworzycie z Zosią!
    http://szalenstwa-panny-matki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama jestem ciekawa jak to wszystko wyjdzie ;p

      Usuń
  2. Przede mną też projekt - pokój dzieci. Przepiękne kolorki i inspiracje. Będę Wam kibicować i podglądać, być może znajdę garść inspiracji :)
    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do podglądania! Ja już się u Ciebie rozgościłam :D

      Usuń
  3. czekamy na te Zosiowe gwiazdki:) mogą naprawdę fajnie wyglądać! :) śliczną masz córeczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Nie będę obiektywna - też myślę, że jest śliczna :)))
      A gwiazdki już są - malowane matczyną ręką ;p

      Usuń
  4. Cudne inspiracje! Bardzo jestem ciekawa jak urządzisz pokoik :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie musisz do mnie wpadać :)
      Już wiem, że będzie mały poślizg przez ferie, ale mam zamiar się do wiosny uwinąć ;)

      Usuń
  5. Zośka jest sliczna i dobrze, że ma swoje zdanie, w końcu tej najbardziej musi się ten pokój podobać :))
    Jestem przekonana, że razem stworzycie coś naprawdę magicznego :)
    Miłego weekendu dla Was.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę. Dla niej to wielka sprawa, dlatego to do niej należy ostatnie słowo :)
      Mam nadzieję, że spełnię oczekiwania :)

      Usuń
  6. O kurcze :) widzę, że wiosną wszystkie myślimy o pokojach naszych pociech :), bo również się przymierzam.
    Cudne inspiracje. Czekam na Wasz dziewczyny pomysł :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam mnóstwo w naszym domu do zrobienia, ale dzieci nie lubią czekać, więc pokój Zosi poszedł na pierwszy ogień :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Jak chce różowy do porzygu pokoik to jej taki zrób. Ja do tej pory nie mogę mamie darować, że nie chciała mi kupić kiedyś białych mebli, jak jeszcze takie modne nie były. Niech ma swój wymarzony pokój:)

    Pozdrawiam
    http://pastelowonabialym.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Az tak źle nie będzie :)
      Młoda od małego wśród bieli chowana, więc biały kolor akceptuje - szczęście :) Myślę że damy radę urządzić pokój tak, abyśmy obie były zadowolone :)

      Usuń
  8. Myślę, że podejmiecie z Zosią jakiś mały kompromis ;) Powodzenia w aranżowaniu, strasznie jestem ciekawa co tam magicznego stworzycie...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez kompromisów się nie obejdzie, a przynajmniej bez kompromisów z mojej strony (ha ha) Zofia to twardy zawodnik :)

      Usuń
  9. To fantastycznie, ze Twoja córka ma swój pomysł na pokój i jeszcze potrafi go wyrazić, i to w wieku 4 lat. Wiadomo, ze nie potrafi przewidzieć jeszcze efektów swoich wyborów , które mogą być dosyć nietuzinkowe :) Ale czuwająca mama, która podsunie sprytnie rozwiązania kolorystyczne ( jest przecież tak wiele odcieni różu i niebieskiego - wystarczy wybrać 2-3 i podsunąć dziecku do ostatecznego zadecydowania) na pewno uratuje pokój przed zbytnim misz-maszem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten sposób forsowania swoich pomysłów akurat uważam za jeden ze skuteczniejszych: podsuwam dwie (akceptowalne przeze mnie) możliwości i wspaniałomyślnie mówię: wybierz co wolisz! Prawie zawsze działa :D

      Usuń
  10. Fajne inspiracje, jestem ciekawa gotowego pokoiku i gwiazdeczek :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zapraszam, jak skończę :) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  11. Zofija piękną jest osóbką! Wie czego chce i tego się trzymaj - bądź dumna! Zawsze można po negocjować - Ty coś to i Ona coś :-) Rada - niech te rzeczy na których zależy Zosi będą drobiazgami - ale takimi jakie ona chce! Będzie się cieszyć, że dostała to co chciała, ale w zamian Ty przejmiesz to co bardzo będzie widać (ściany, zasłony, tp.) Chytre!

    Ja pokoje dziewczyn przed przeprowadzką robiłam w sumie bez pełnej akceptacji. Tak je nakręcałam, że będą miały osobne pokoje, że wszystko nowe, duże i to było dla nich najważniejsze. Jak zobaczyły to pokochały. A wiadomo i im i mnie gust się zmienia i po roku już inaczej bym zrobiła. Poczekam jak poobijają jeszcze ściany i znów malowanie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jestem dumna, jestem! Tym bardziej, że okazuje się w praniu, że Zośka ma niezły gust (pewnie po mamusi ;p) i chyba niepotrzebnie bałam się przesłodzonego efektu :) Na razie idzie nam super!
      Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Zosia wygląda jak laleczka:) Przypomniał mi się mój pokój z dzieciństwa, cały różowy, pełen bibelotów. Eh, dobrze, że gust mi się zmienił;) Pozdrowienia dla Was ślicznotki!

    OdpowiedzUsuń